„Ranczo” po raz ostatni

Cezary Żak i Bartek Kasprzykowski (fot. TVP)
Dziesiąta, jubileuszowa seria „Rancza” przynosi dużo istotnych zmian w Wilkowyjach. Czerepach, Ola i prezes Kozioł wzniosą się na wyżyny politycznych mistyfikacji i partyjnych przepychanek. Przyświeca im jeden klarowny cel. W opozycji do ich działań znajduje się biskup, prywatnie brat bliźniak prezesa PPU. Zapowiada się iście kainowa walka dobrego ze złem.

Wilkowyje mają nową wójtową. Cała wieś jest ciekawa jak sobie poradzi i czy będzie kontynuować drogę poprzedniczki, czy może wprowadzi swoje rządy? Po raz pierwszy w historii serialu realizowane były sceny zimowe, a emisja planowana jest, co także jest nowością, jesienią.

Dziewiąta seria zakończyła się wyborem nowej wójtowej. Mimo wyrównanych szans obu kandydatów – Krystyny Więcławskiej i Fabiana Dudy, stanowisko objęła Więcławska. Obejmując w spadku po Lucy świetnie funkcjonującą gminę, musi poznać zasady panujące w urzędzie i przede wszystkim określić, jakim typem wójta chce być i na ile wykorzystać w zarządzaniu swój zdecydowany charakter.

Nowa seria pokaże jak z codziennym brakiem Lucy i Dorotki radzi sobie Kusy. Czy wystarczą mu do szczęścia częste, ale jednak wirtualne kontakty z ukochaną żoną i jedzone dzień w dzień pierogi? Tym bardziej, że znajdzie się ktoś, kto „wpadnie” na chwilę do dworku z gościnną wizytą i oceniwszy sytuację, postanowi zagościć w nim na dłużej. Opieka nad biednym, opuszczonym mężczyzną (i artystą) to zawsze dobry pretekst, aby zbliżyć się do niego prywatnie… Co w tej sytuacji zrobi Kusy?

PPU realizuje ambitny plan prezesa. Temu celowi podporządkowane będą działania wszystkich członków partii i ich rodzin. Czerepach, Ola i prezes Kozioł wzniosą się na wyżyny politycznych mistyfikacji i partyjnych przepychanek. Sama świadomość co jest celem prezesa PPU budzi w niektórych przerażenie. Jedni, spanikowani boją się o tylko siebie, inni, kierując się patriotycznymi pobudkami, patrzą szerzej. Konsekwencje działań PPU zataczają coraz szersze kręgi.

Pietrek stanie przed życiową szansą. Musi tylko zmienić swoje przyzwyczajenia. Kompani z ławeczki nie są pewni, czy to jednak nie za duże poświęcenie. Jedynym głosem rozsądku w tej sprawie jest Stach, który nawet przez chwilę nie ma cienia wątpliwości, jaką decyzję powinien podjąć Pietrek. Solejukowa obroniła licencjat z filozofii i cierpi na syndrom „opuszczonego gniazda”. Ona też staje przed szansą – na spełnienie swojego najskrytszego marzenia. Trudna jest jednak droga na szczyt, kiedy posiada się odbiegający od przyjętych norm wygląd i inteligencję popartą dodatkowo rzetelną wiedzą. Solejukowa to ostatnia osoba, którą zniechęcają przeszkody. Spektakularne efekty jej uporu doprowadzą niektórych do łez. I nie będą to bynajmniej łzy szczęścia…

Swoje powołanie znajdzie Wezółowa, która zajmie się organizowaniem domu dla samotnych i nieletnich matek. Mimo trudnego tematu, znajdzie sprzymierzeńca w samej Michałowej, której stanowisko w tej sprawie wprawi w zdumienie nawet biskupa, przyzwyczajonego do niespodzianek z jej strony.

Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Ta witryna wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Pliki cookies stosujemy w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności.
Akceptuję pliki cookies z tej strony