Kusy (Paweł Królikowski)

Kusy czyli Paweł Królikowski, fot. K. Wellman
Mężczyzna po przejściach. Zdolny malarz, który w pewnym momencie zaczął oglądać świat wyłącznie poprzez denko butelki. Uczucie do Lucy sprawiło, że ponownie wyszedł „na prostą”.

Za namową żony rzucili życie w mieście, wrócili na rodzinną wieś Kusego ( który nie był jeszcze Kusym), próbując odwrócić się od świata i skupić na rzeczach ważnych. Niestety – wkrótce żona Kusego zmarła powalona nagłą chorobą i Kusy pozostał sam. Wówczas prawie przestał malować, nie miał zresztą czasu, zajęty otwieraniem kolejnych butelek.

Którejś nocy zasnął nad szklanką, z zapalonym papierosem w dłoni. Stary drewniany dom nie potrzebował więcej – spłonął do szczętu, wraz ze wszystkimi obrazami Kusego. Samego Kusego ludzie zdążyli wyciągnąć spod płonącej belki, która przygniotła mu nogę. Od tej pory został Kusym – wiejskim kuternogą bez niczego, poza skłonnością do szklanki, żyjącym z drobnych sum za dorywcze prace. Babcia Lucy zlitowała się i dała mu komórkę w której urządził sobie mieszkanie. Kusy zrezygnował ze wszystkich ambicji, marzeń i planów – postanowił przeżyć resztę dni tak, jak los zdarzy, od dnia do dnia, na podobieństwo bezpańskiego kundla, który nocuje z nim często, licząc na połowę kaszanki Kusego albo trochę chleba ze smalcem. Różnica tylko taka, że kundel nie pije – ale wiadomo, najmądrzejszy pies głupszy jest jednak od człowieka.

To jednak było dawno. Przybycie Lucy odmieniło życie Kusego.

Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Ta witryna wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Pliki cookies stosujemy w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności.
Akceptuję pliki cookies z tej strony